A A A

ZIELONY MUNDUR

Zielony mundur

G e C D
1. Dawno minął czas twych dziecięcych zabaw.
G e C D
Z krótkich spodni już wyrósł każdy z nas.
G e C D
Chciałbyś jeszcze komuś zrobić jakiś kawał,
G e C D
Lecz coś ci podpowie ile ty masz lat.
Znów pewnie wysłuchasz zbyt długie kazanie
O zdrowiu, o książkach pomyśleć czas.
O piciu, paleniu i złym zachowaniu.
Posłuchasz, pomyślisz no i westchniesz tak:

GeC D GeC
Ref. Ach, jak chciałbym znów
D G e C D G
Zielony mundur mieć i plecak swój
e C D
(ze stelażem albo nie – kto wie).

2. Byłeś jeszcze zuchem, gdy dostałeś mundur.
Trochę później plecak. Minął czasu szmat.
Patrzysz, w kącie szafy – cóż to? Ale heca.
To twój stary mundur – obraz tamtych lat.
Gdy szedłeś przed siebie ze swoim plecakiem,
Twą drogę wyznaczał kolorowy szlak.
Z przygodą, z piosenką i z czapką na bakier
Odkrywałeś ciągle jakiś nowy szlak.

Ref. Ach jak chciałbym znów...

3. Nie ma na co czekać, nie ma co rozważać.
Po co dłużej zwlekać? Jaki problem masz?
Ty wciąż jesteś młody. To świat się postarzał.
Zrozumiesz to wtedy, gdy zatrzymasz czas
I pójdziesz przed siebie ze swoim plecakiem.
Twą drogę wyznaczy kolorowy szlak.
Z przygodą, z piosenką i z czapką na bakier
Odkrywał wciąż będziesz jakiś nowy szlak.

Ref. Ach jak chciałbym znów...

Ref. Więc dzisiaj znów
Zielony mundur włóż,
Na ramię plecak swój
I znów przed siebie rusz.